Boks zawodowy to nie gry komputerowe i konsole

Trzeba przyznać, że nasz najlepszy aktualnie młody zawodnik bokserski w wadze cięzkiej zdał swój kolejny test na ocenę celującą. Dla niego boks to praca i to bardzo ciężka praca, a nie gry komputerowe czy na konsole.

Znam tego zawodnika osobiście i widziałem też większość jego walk i różnie układały sie jego losy. Potrafił wygrać z znanym i cenionym zawodnikiem , a potem przegrac z jakimś tak zwanym kelnerem rzuconym mu na pożarcie. Ja ogólnie lubie boks zarówno zawodowy jak i amatorski (Boxing.pl) i interesuję sie tym sportem od wielu wielu lat. Bardzo kibicuję wspomnianemu na wstępie zawodnikowi i cieszę się, że ostatnio, gdy poleciał do wielkiej brytanii jako mięso armatnie to wygrał i to w dodatku przez nokaut.

Życzę chłopakowi jak najlepiej i zawsze uważałem, że może on być jedynym następcą Andrzeja Gołoty. Dużo już umie bo stoczył wiele walk i ma także kawał talentu do boksu więc jeśli dalej będzie ciężko pracował i mniej grał w gry komputerowe i konsole do gier to rzeczywiście może jeszcze w swoim życiu stoczyć kilka fascynyjących pojedynków i być pociechą dla Polskich kibiców. W końcu zwycięstwo nad pogromcą Mika Tysona to nie lada osiągnięcie, a po za tym po prostu podoba mi się jego boks.

Dodaj komentarz